Spadają ceny mieszkań i domów. Spłata kredytu dusi nowych właścicieli mieszkań, ze względu na ryzyko utraty wartości mieszkania. Spadają zyski firm budowlanych, indeksy giełdowe, na skutek recesji i wzrostu bezrobocia. Taki dramat zdarzył się niedawno w USA i Hiszpanii. To dwa kraje, które uwierzyły, że wzrost cen mieszkań może trwać wiecznie. Dziś w Polsce po raz pierwszy od lat rośnie liczba bankructw firm budowlanych. Czy to początek domina i powtórzenia tego samego czarnego scenariusza??

- Wczoraj dostałam pismo z banku. Napisali po prostu, że mój dom idzie do licytacji – raty urosły tak mocno, że nie mam wyboru – takie historie jak ta, którą Pamela Dorsey, mieszkanka miasta Inglewood, Kalifornia przedstawiła BBC Radio, nie są rzadkie w przypadku Stanów Zjednoczonych. „Największy kryzys oni pamiętać życia” – to oznacza, że problemy ze Stanami Zjednoczonymi „hipotecznych subprime” i spadku wartości nieruchomości, dotyczy już miliony ludzi. Czy Polacy mogą spotykać się podobne traumy?

W dwudziestym pierwszym wieku Amerykanie wyszli z optymizmem. Alan Greenspan, ówczesny szef banku centralnego FED, spadkowy stóp procentowych, tak taniały pożyczek, a wraz z nimi, w zadziwiającym tempie, wzrosła kredytowej American rodzin. Niezależnie od tego dochodu, nie zawsze jest kredytodawca, chcąc nadać Pomocna dłoń. To było prawie każdego stać na własny, sen biały dom na obrzeżach.

Co się stało w Ameryce?

Na przykład, pracowników sezonowych i Alberto Rosa Ramirezów z Kalifornii, której opisane szeroko przez media przypadek stał się symbolem krachu na rynku nieruchomości. Para zarabiając na zbieranie truskawek 300 dolarów tygodniowo, nabytych wspólnie z innymi rodzinami z podobnych dochodów pożyczki wyceniane na 720 tysięcy. dolarów w domu cztery sypialnie i dwie łazienki. Tymczasem roczny przychód pana Ramireza, dla których przyznawana jest kredyt, wyniósł jedynie około 15 tys. Dolarów! Z grubsza rzecz ujmując oznacza, że umowa o kredyt na mieszkanie dla 1,6 milionów złotych podpisana Kowalski zarabiający mniej niż 3 tysiące. złotych miesięcznie.

Gdy Ramirezowie wprowadzone do nowego domu transza pożyczki, która została na kwotę do 4,8 tysięcy. Dolary dla dwóch rodzin, od razu skoczyły do 5,3 tysięcy. dolarów. Nieruchomościami Zapewniamy im, że pomimo niskich dochodach, dzięki refinansować kredyt będą mogli płacić raty. — Czasami nie dojadaliśmy – powiedział Rosa Ramirez Portal SFGate. Okazało się, że ani nowej pożyczki lub pracy na kilka zmian, nie wystarczy zwiększenie pożyczki na raty. Rodzina Ramirezów przestał płacić, a wnioski o renegocjowania warunków pożyczki cool spotkała się z odmową tego samego przedsiębiorstwa, które tak mocno zachęcać do zakupu domów. Wkrótce, komornik zajął majątek.

Teraz, co miesiąc, w porównaniu do ponad 200 tysięcy domostw w USA, rozpoczęła realizację szkolenia. Po wygodne, tętniące życiem pastwiskami umieścić w najlepszym przypadku, na pustyni. Częściej jednak, slumsy.

Split okno zarastające Trawniki, niszczejące i opuszczonych domów – obrazy dotąd postrzegane tylko w filmach katastroficznych, to nowe oblicze pastwiskami. W podmiejskich Lee County na Florydzie, gdzie teraz stoi przed czwartą pustych domów, rozbojów jest prawie 60 proc. Ponadto, włamań o 35 proc.

Problemy z należności przez kredytobiorców opłat szeroki masywnie podważają finansowych gigantów, takich jak Citibank, którzy kredytów „subprime” może stracić od 8 do 11 mld dolarów.

W Stanach Zjednoczonych na kryzys wywołany nieodpowiedzialnymi decyzje kredytowe instytucji finansowych nałożonych falę drożyzny spowodowane przez wysokie ceny ropy naftowej. Firmy nie mogą sprzedawać swoich domów. Może to doprowadzić do fali bankructw, a nie tylko deweloperów, ale ściśle powiązane przedsiębiorstwa budowlanego, tj. przedsiębiorstw produkujących materiały budowlane i wyposażenie domów. Pracowników straci pracę, nieruchomości, pośredników handlowych i firmy handlowe. Bezrobocie w USA w maju wzrosła do 5,5 proc. — Aby jak pół procent więcej niż w kwietniu. Jest to największy skok bezrobocia dla ponad dwudziestu lat.

W Hiszpański memento

Zdawałoby się, że Europa nie zagrażają statecznej szaleństwa na podobną skalę. Ale spójrzmy na Hiszpania. Przez 14 lat był jednym z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europa. Budowano tam co roku, więcej niż mieszkań w Niemcy i Włochy łącznie. Ten wzrost Hiszpanów i Niemców w tym zawdzięczali brytyjskiego, którego porwała widzenia ich domu w gorące słońce Hiszpański.

Hiszpanie pławili skutków gospodarczych do ubiegłego roku, kiedy po 14 lat, wzrostu cen nieruchomości w końcu pękła bańka. Od teraz na górę zaczął inflacji i bezrobocia wzrosła o 2,3 procent w ciągu zaledwie jeden miesiąc, kiedy dziesiątki tysięcy miejsc pracy utraconych pracowników firm budowlanych oraz współpracujących z nimi, producentów i usługodawców.

Spadek cen nieruchomości dotkliwie uderzył po kieszeni ludzi, którzy wierzą, że wzrost gospodarczy będzie trwał wiecznie. Teraz mogą one ani sprzedawać, ani zwrotu przewartościowanych nieruchomości, ponieważ cena rynkowa nieruchomości kupowanych na kredyt spadnie poniżej wartości kredytu. Kredytobiorca nie może uwolnić się od długu nawet sprzedać swoje mieszkanie lub dom.

Udziały Hiszpański deweloper Astroc poleciały w dół aż o 60 procent. Właściciel Enrique Banuelos, którzy mieli stać się Hiszpański Abramowiczem, z dnia na dzień wyleciał z listy multimiliarderów miesięcznik Forbes. „W kraju ma zbyt wiele właściwości, gdy w domu są zadłużone, a deweloperzy nadal budować” – tak analitycy z Lombard Street Research opisała Hiszpański Bańka.

Czy może to być Polska?

W trakcie kryzysu nieruchomościowego może zastąpić pewne wspólne elementy. Po pierwsze, stagnacja i obniżenia cen mieszkań i domów. Później, możesz spodziewać się reakcji giełdy. Firmy budowlane są raczej obowiązkowe korzyść inwestorów portfeli w stanie rynku, a więc prawie wszyscy stracili. Kłopoty firm budowlanych oznacza zwolnienia. Osoby, którzy nabyć mieszkanie w szczycie „rampages zakupów” stracić nawet połowę pieniędzy zainwestowanych i mają problemy ze spłatą rat kredytu. Ludzie ograniczenie konsumpcji i spadku produkcji w innych branżach. W stanie stagnacji gospodarczej lub nawet recesji w końcu zaczyna się do wzrostu bezrobocia.

Czy taki czarny scenariusz może być spełniony w nas. Jest firmą ubezpieczeniową Euler Hermes opublikowała raport w sprawie Polski rynek nieruchomości. Twierdzi, że bańka nieruchomościowa powoduje już bankructwa mniejszych firm budowlanych.

– Walka o wzrost cen mieszkań i niepowodzeń – zwłaszcza przez nowych inwestorów – wyższy niż przewidywano wzrost cen materiałów, energii i pracy doprowadziło do problemów z płynnością finansową. Strajki są przede wszystkim w mniejszych firm wykonawczych – wyjaśnia Tomasz Starus z Euler Hermes.

Raport pokazuje, że w pierwszym kwartale 2008 r., liczba zakończonych sądowo upadłości firm budowlanych wzrosła o 80 procent. w porównaniu do poprzedniego roku! Z biegiem lat, upadłości każdego roku był mniejszy.